Spuścił cegłę z dachu 

Postawił ją sztolcem
Na chodniku resztki flaków
Zabiło dozorcę

Czy to w piaskownicy
Mniejsi mają mięsko
Skąd to macie, skąd to macie
Samo tu przypęzło

Gdzie to kobietę złapali
Stuletnią dziewicę
W piaskownicy zakopali
Aż po same cyce

Kwiczała i piszczała
Ślepia wyszły na wierzch
Dzielnicowy ją wykopał
O północy prawie

Jeden z satanistów
Rozwalił mi łeb
Zgwałcił psa sąsiadki
Obrabował sklep

Rzucił klockiem w dół
Rakietką zabił ciotkę
Tyczką nadział stryja
Matkę pacnął młotkiem

Tatusiu, ale ty masz duże ząbki

Na naszym podwórku jest niezła ferajna
Wszystko to są dzieci pana Frankensteina
Na naszym podwórku jest niezła ferajna
Wszystko to są dzieci pana Frankensteina


Coraz wyżej się wznosimy 

My warszawskie nowe dzieci
Zbudowane ze śląskiej stali
Najlepszej na świecie
Naprzód, naprzód aktywiści
Nam nie trzeba aprobaty
Nikt by tego nie wymyslił
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty

ref. Precz od dziś ze starym światem
Nowe jutro zbudujemy
My ślepemu wręczymy statut
A głodnego zjemy

Stempel, podpis, kurs, szkolenie
Nie ma stary tego złego
Nic już dawno nie jest w cenie
Nie wystarcza do pierwszego
Po co myśleć, myślą inni
Nam tu tego nie potrzeba
"Młodzi, zdrowi, piękni, silni"
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra

Precz od dziś ze starym światem
Nowe jutro zbudujemy
My ślepemu wręczymy statut
A głodnego zjemy